Pewna historia z podologią w tle …

Pewna historia z podologią w tle …

Tym razem będzie to bardziej beletrystyczny opis niż podologiczny. Dlaczego tak ? Sami zobaczcie / przeczytajcie.

Na samym początku działalności naszego gabinetu podologicznego i naszej przygody z podologią, w roku Anno Domini 2006 (jak ten czas leci), popełniliśmy akcję promocyjną w postaci rozpowszechnienia w naszej miejscowości ulotek reklamowych. Było to dość dawno i to co nam zapadło w pamięć to fakt, że nie przyniosło to jakiegoś wielkiego rezultatu. Po wielu latach – chyba z nudów – popełniliśmy kolejną akcję ulotkową. Na miejscowość liczącą 50 tysięcy mieszkańców, przygotowaliśmy 15 tysięcy ulotek. Każdy kto się zgłosi z naszą ulotką miał dostać rabat. I znów … odzew taki, że po raz drugi i chyba ostatni utwierdziliśmy się, że w dzisiejszych czasach reklama internetowa to jest to co lubimy najbardziej, co czujemy i co przynosi nam rezultaty zgodne z naszymi oczekiwaniami.

O czym ona pisze ? Gdzie ta podologia ?

Otóż, któregoś pięknego dnia, zapukał ktoś do drzwi gabinetu, a w konsekwencji wszurała się, czyt. ledwo się przemieszczała Pani w słusznym wieku – licząca jak się potem okazało 75 wiosen. Pani mocno zagubiona, z którą kontakt był mocno utrudniony. Dość szybko okazało się, że cierpi na demencję i kto wie na co jeszcze. Oprócz tych przypadłości była również posiadaczką tego co możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach ….

Na wizytę była umówiona, lecz kilka dni później. Akurat w tym dniu postanowiła zrobić rekonesans i sprawdzić gdzie się mieści i jak wygląda gabinet. Pomna słów córki, obawiającej się niechęci matki do wizyty u podologa, postanowiłam wykorzystać niespodziewaną obecność starszej Pani.

Miałyśmy właśnie przerwę obiadową, dlatego podjęłyśmy próbę udzielenia pomocy, tym bardziej, że od samego początku było widać, że kobieta po prostu cierpi.

Zasiadła na fotelu podologicznym, a na jej twarzy przerażenie tworzyło szczególne obrazy, zwłaszcza gdy pojechała w górę na fotelu. Gdy tylko pomogłyśmy zdjąć obuwie i skarpetki to wiecie już co zobaczyłyśmy. Na ile było to możliwe, dowiedziałyśmy się, że nasza klientka od około 3 lat właściwie nic nie robiła, żeby w jakiś sposób sobie pomóc. Coś tam czasami udało jej się ułamać lub uciąć, tym czy innym dziwnym narzędziem domowym. Zastaną sytuację skwitowała stwierdzeniem, cytuję: „bo one (w domyśle: paznokcie) tak szybko rosną”.

gabinet podologiczny w sieradzuNajbardziej jednak zastanowił nas fakt, że pomimo naprawdę sporej demencji i depresji oraz przy towarzyszącym jej bólu, potrafiła do nas trafić idąc na nogach przez dosłownie całe miasto. Na dodatek okazało się jeszcze, że nie może sama opuszczać domu „bo jest chora”. Przed zabiegiem udało nam się skontaktować z jej rodziną. Córka, wysłuchawszy naszej opowieści wpadła w bezdech. Jej mama, a nasza klientka nie wychodziła sama z domu od kilku lat. Córka postanowiła „przekazać” problem mamy specjaliście i dzień wcześniej rozmawiała z nią, że jest taka pani i taki gabinet, w którym jej pomogą. Miała naszą ulotkę i pokazała ją mamie. Plan działania był, ale starsza Pani postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce (a właściwie nogi). Ulotka pod pachę, jakieś buty jakoś weszły i poszła w teren sama.

podolog sieradz - pedicurePrzeprowadziliśmy zabieg podologiczny zgodnie ze sztuką. Starsza Pani na koniec po raz kolejny nas zaskoczyła, bo wyciągnęła z kieszeni kurtki, foliową reklamóweczkę, w której było duuuużo drobnych pieniążków. Znalazł się też i banknot. Klientka, jak nie ta sama osoba, całkiem świadoma tego co czyni oraz tego co właśnie się wydarzyło, pokryła koszty zabiegu i oświadczyła, że do domu wróci sama pieszo … taksówka jest zbędna i za chińskiego boga nie dała się przekonać, ani nam, ani córce, której przekazałyśmy w pewnym momencie telefon, by mamie to jakoś spróbowała wyperswadować. Ostatecznie po tych dziwnych negocjacjach pozwoliłyśmy szczęśliwej staruszce samodzielnie się oddalić w kierunku domu. Z informacji od rodziny, dowiedzieliśmy się po około godzinie, że dotarła do celu cała i zdrowa.

Swoją drogą ciekawe … może teraz zacznie wychodzić z domu 🙂

 

Iga Misiak-Stodulska
Specjalistyczny Gabinet Kosmetyczno-Podologiczny
I-KOSMETYKA
www.ikosmetyka.eu
Sieradz

ikosmetyka poziom pełna

 

Chcesz zamieścić swój artykuł ?

ZADZWOŃ !!!

tel. 605 780 801

lub pisz na adres:

kontakt@twojapodologia.pl

Skomentuj