Haluksy, modzele, odciski – defekt genetyczny, estetyczny czy biomechaniczny?

Haluksy, modzele i odciski to problemy, z którymi pacjenci najczęściej zgłaszają się do gabinetu podologii pielęgnacyjnej i ortopedycznej. Okazuje się, że nie wybór terapii stanowi wyzwanie, tylko wyjaśnienie pacjentom, co jest rzeczywistą przyczyną zaburzeń oraz przekonanie ich, że skuteczna terapia może odbiegać od ich potocznego wyobrażenia.

Obecnie pacjenci są coraz lepiej wyedukowani i świadomi na temat wszelkich dolegliwości zdrowotnych i sposobów terapii. Niestety zazwyczaj korzystają z takich „pomocy naukowych” jak Internet, przez co niejednokrotnie powielają mity i oddalają się od znalezienia skutecznych rozwiązań. Niezmiennie paluch koślawy skazany jest na zabieg operacyjny, a modzele i odciski na usunięcie bez poszukiwania przyczyn ich powstania.

Aby edukować pacjentów warto najpierw spojrzeć na stopę jak na jedno z wielu ogniw
w łańcuchu biokinematycznym machiny, jakim jest narząd ruchu człowieka.

Zacznijmy od potocznie zwanych haluksów

Haluks to jedynie łacińska nazwa dużego palca u stóp – palucha. Natomiast „hallux valgus” to deformacja na poziomie pierwszego promienia stopy i stawu śródstopno-paliczkowego palucha, której objawem jest jego koślawe ustawienie.

Czy jest to wada genetyczna?

Tak, jest to wada wrodzona, jeśli człowiek rodzi się z paluchem w koślawym ustawieniu.
Nie, jeśli deformacja pojawia się w późniejszym wieku. W przypadku, gdy obserwujemy rodzinne, wielopokoleniowe występowanie wady, to nie do końca jest tak, że dziedziczymy wadę. Tak naprawdę dziedziczymy specyficzną architekturę, budowę stopy, która predysponuje do wystąpienia deformacji w sprzyjających warunkach.

W sprzyjających warunkach, czyli mówimy tutaj o czynnikach zewnętrznych, których może być kilka. Po pierwsze, są to twarde, płaskie nawierzchnie, po których się poruszamy. Po drugie, noszenie nieodpowiedniego obuwia.

Nieodpowiednie obuwie predysponuje do wystąpienia deformacji stóp

Wysokie obcasy są największym „wizualnym” sprzymierzeńcem damskich nóg – wysmuklają je, optycznie wydłużają, zmieniają sposób chodzenia na bardziej kobiecy. Często kobiety zgłaszają, że szpilki poprawiają ich samopoczucie, czują się pewniejsze siebie i bardziej zmysłowe. Często w pracy bywają nieodłącznym elementem służbowego wizerunku.

Warto wiedzieć, że:

  1. Przy 4 cm obcasie obciążenie na przodostopie zmienia się z 43 na 57%, natomiast przy 7 cm obcasie obciążenie na głowy kości śródstopia wynosi 75% masy ciała, co powoduje przeciążenie przodostopia i obniżenie poprzecznego łuku stopy. 
  2. Pod głowami 2, 3 i czasami 4 kości śródstopia powstają charakterystyczne modzele i odciski.
  3. Stale podniesiona pięta prowadzi również do przetrwałego przykurczu mięśnia trójgłowego łydki i ścięgna Achillesa, które poprzez taśmę powięziową tylną łączy się z rozcięgnem podeszwowym i pociąga w dół głowy kości śródstopia, tym samym obniżając łuk poprzeczny i powodując młotkowate ustawienie palców.
  4. Szpilki też całkowicie eliminują pracę stopy i łydki. Ich mięśnie wówczas nie pracują dynamicznie, są tylko w stałym skurczu izometrycznym. To z kolei ogranicza przepływ krwi, zatem efektem ubocznym noszenia szpilek mogą być również żylaki i obrzęki.

Jednak są kobiety, które zakładają szpilki okazjonalnie oraz mężczyźni, którzy nigdy nie mieli na sobie butów z wysokimi obcasami, a mimo to mają problem z odciskami
i koślawymi lub usztywnionymi paluchami. Dlaczego?

Okazuje się, że równie ryzykowne jest noszenie butów z wąskimi noskami, powodujących odwiedzeniowe (koślawe) ustawienia palucha i przywiedzeniowe ustawienie pozostałych palców. W sytuacji, gdy paluch jest ustawiony w przymusowej, koślawej pozycji, bez możliwości odwodzenia, z zablokowaniem pracy mięśnia odwodziciela palucha, wówczas mięśnie zginacz długi palucha i prostownik długi palucha przyczepiające się do paliczka dalszego palucha działają jak cięciwa łuku, pociągając jego część dystalną ku tylno-zewnętrznemu brzegowi stopy, tym samym wyważając staw śródstopno-paliczkowy palucha z każdym krokiem i z każdym odbiciem od podłoża.

Spotykamy również osoby, które nie noszą obcasów, ani butów z wąskimi noskami, a mimo to obserwują zmiany w obrębie skóry stóp i zmianę osi ustawienia palucha. Co zatem prowadzi do deformacji?

W takim przypadku winne będą inne wady genetyczne, do których należą:

  • hipermobilność konstytucjonalna (wrodzona wiotkość stawowa, elastopatia) – genetyczny zespół charakteryzujący się nadmiernym rozluźnieniem i niewydolnością tkanki łącznej (więzadła, ścięgna, torebki stawowe, skóra). Nadmiernie rozciągliwe struktury biernej stabilizacji stopy poddają się ciężarowi ciała tworząc obraz stopy płaskiej lub pozornie płaskiej. Upośledzeniu ulega również funkcja amortyzacyjna stóp, zaś więzadłowe połączenie przodostopia stanowi najsłabsze ogniwo i przez to możemy obserwować występowanie płaskostopia poprzecznego już u nastolatek.
  • palec i stopa Mortona – w obrazie klinicznym mamy do czynienia z dłuższym od palucha palcem drugim, a w stopie Mortona również relatywnie dłuższą drugą kością śródstopia. Taki układ przodostopia powoduje zmianę biomechaniki chodu, odbicie z przyśrodkowej krawędzi palucha i w tym miejscu oraz pod głową 2-giej k. śródstopia charakterystyczny podłużny modzel.
  • stopa pronacyjna wg Rothbarta – wada odkryta przez amerykańskiego naukowca
    w 2002 r. Polega ona na nieprawidłowym ustawieniu kości skokowej, co z kolei powoduje elewację (uniesienie) pierwszego promienia – widoczne jedynie
    w odciążeniu. Powyższy układ powoduje nadmierną pronację (koślawość podczas chodu) podczas pełnego obciążenia i pozorne płaskostopie. W związku
    z przyjmowaniem pozycji koślawej podczas odbicia, powoduje wyważanie stawu śródstopno-paliczkowego palucha, koślawienie stawu kolanowego z przeciążeniem jego przedziału przyśrodkowego /zesp. „gęsiej stópki”/, zbaczanie rzepki oraz nadmierną rotację stawu biodrowego, co wcale nierzadko prowadzi do zespołu mięśnia gruszkowatego /”rwy gruszkowatej”/.

Z badań przeprowadzonych przez dr D. Mortona oraz prof. B. Rothbarta wynika, że 80% osób dorosłych ma jakąś wadę stóp, co znalazło potwierdzenie w badaniach wykonanych w 2015 roku przez zespół sieci gabinetów podologicznych FootMedica. Z badań wynikało, że którekolwiek z wymienionych powyżej zaburzeń w obrębie stopy prowadzi do deformacji jej struktury, najczęściej w postaci płaskostopia poprzecznego i palucha koślawego nierzadko
u osób poniżej 20 r.ż.

Odciski i modzele

Współistniejące zmiany w obrębie skóry np. modzele i odciski tak naprawdę są pierwszym sygnałem informującym podologa o zaburzeniach struktury i biomechaniki stopy,
a mianowicie, o przesunięciu punktu odbicia, obniżeniu łuku poprzecznego, nadmiernym punktowym nacisku. 

Narastanie warstw rogowych naskórka stanowi sposób obrony skóry przed nadmiernym obciążeniem, próbą zwiększenia amortyzacji, wobec czego leczenie jedynie zmian skórnych jest leczeniem objawowym, bez znalezienia faktycznej przyczyny. Jedynie dzięki współpracy gabinetu podologii leczniczej i ortopedycznej jesteśmy w stanie wyeliminować zaburzenia
w obrębie naskórka, poprawić biomechanikę stopy, a tym samym wpłynąć na zmianę wzorca chodu w obrębie całego narządu ruchu.

Sposoby terapii

Tak jak wspomnieliśmy, w przypadku haluksów pacjenci najbardziej obawiają się zabiegu operacyjnego, tym bardziej, że powrót do pełnej sprawności jest czasochłonny, a efekt niepewny – często problem powraca.

Istnieją jednak metody nieinwazyjne, które mogą znacznie zwiększyć komfort chodzenia pacjentów. Przede wszystkim należy przeprowadzić profesjonalne badanie stóp w gabinecie podologii ortopedycznej. Ortopodolog wykona indywidualne wkładki ortopedyczne dopasowane do każdej ze stóp oraz zaleci fizjoterapię.

Indywidualne wkładki ortopedyczne dla stopy są tym, czym okulary dla oka – wspomagają
i korygują. W zależności od wady stóp i dolegliwości pacjenta mają różną funkcję. Mogą przekierowywać – korygować tor przetaczania, powodować centrowanie (prawidłowe osiowanie) stawów stopy, stymulować prawidłową pracę mięśni, zwiększać amortyzację, odciążać miejsca bolesne. Odpowiednio dopasowana wkłada znacznie poprawia komfort chodzenia pacjentów bez konieczności wykonywania zabiegów operacyjnych.

Skuteczna okazuje się również terapia manulana palucha koślawego, która łączy w sobie elementy wielu metod terapeutycznych. Najistotniejszy jest jednak fakt, że terapia obejmuje pracę nad całym ciałem, nie skupia się tylko na samym paluchu. Terapia polega na systematycznych indywidualnych sesjach terapeutycznych połączonych z pracą pacjenta w domu według uzyskanych zaleceń.

Kinesiotaping – jest dodatkową metoda wspomagającą, a w przypadku palucha koślawego wspomaga ustawienie palucha w osi oraz prace mięśnia odwodziciela palucha pobudzając go do pracy.

Rozwiązania nieinwazyjne nie są w stanie zastąpić leczenia operacyjnego w przypadku bardzo zaawansowanych i bolesnych zmian deformacyjnych. Terapia manualna oraz wkładki pozwalają zapobiec operacji lub odroczyć termin o kilka lat, dodatkowo są nieocenionym wsparciem po operacji – zabezpieczają stopę przed nawrotem deformacji.

 

Autor: Joanna_Stodolna-Tukendorfdr n. med. Joanna Stodolna-Tukendorf – fizjoterapeuta, ortopodolog

Współzałożycielka i dyrektor merytoryczny sieci gabinetów FootMedica Klinika Zdrowej Stopy. Współwłaścicielka i szkoleniowiec firmy Pro Pedis. Specjalizuje się w podologii ortopedycznej,  diagnostyce i terapii osób z hipermobilnością konstytucjonalną (wrodzoną wiotkością stawową) oraz w terapii manualnej schorzeń narządu ruchu.

Komentarze FB

Skomentuj