Olbrzymie brodawki na palcach stóp

14809

Taki widok spotyka się dość rzadko. Na trzech palcach prawej stopy znajdują się naprawdę duże brodawki (kurzajki). Od momentu pierwszej wizyty u dermatologa zdążyły się całkiem nieźle pożywić. Tak brodawczak, który dostanie się do krwi potrafi nieźle infekować kolejne partie skóry. To taki pasożyt, który ma „w głowie” zarażać i infekować następne partie skóry.

Brodawki-na-stopieVerrucae plantares wirus HPV na palcach stopy

Brodawczak musi być skutecznie usunięty.

Moja pacjentka zgłosiła się do mnie po czteromiesięcznej kuracji prowadzonej przez jednego z lekarzy dermatologów. Z wywiadu podologicznego wynika, że lekarz stosował wymrażanie dające jednak nikłe rezultaty. A kiedy nie było widać poprawy zastosowano Brodacid. Niestety i ten płyn nie pomógł. Wtedy zauważono też rozrost brodawek i dodatkowe narosty. Zaordynowano więc Acerin, który miał to zlikwidować. Skutek był jednak odwrotny. O ile na początku leczenia pacjentka nie czuła bólu, tak po pewnym czasie zaczęła go coraz bardziej odczuwać. Chodzenie w wygodnych butach również nie dawało jej wielkiej ulgi. Szukając pomocy na swoją dolegliwość, znalazła mój gabinet podologiczny.

Podczas naszego pierwszego spotkania z jej ust padły słowa, że jestem jej ostatnią deską ratunku. Hmm, kolejne wyzwanie – podejmuję je.

Verruca-brodawki-stopySkutek stosowania Brodacid + Acerin przy brodawkach

Kontynuując wywiad podologiczny stwierdzam, że pacjentka nie choruje i jej stan ogólny można ocenić jako dobry. Na palcach z brodawkami był stan zapalny. Widoczny na zdjęciach biały nalot jest efektem stosowania środków farmakologicznych. Pacjentka ma jeszcze początkowe stadium płaskostopia poprzecznego.

Na pierwszej wizycie w moim gabinecie poinformowałem pacjentkę o mojej koncepcji usunięcia brodawek. Na początek zdecydowałem o zlikwidowaniu stanu zapalnego, który towarzyszył brodawkom. Wyciągi z nagietka lekarskiego i brodaczki były dla mnie pierwszą myślą do złożenia propozycji pacjentce. Po czterech dniach krem Ringelblumen creme od Peclavusa przyniósł całkiem dobry rezultat i mogłem zabrać się za następną czynność.

Mimo iż w przychodni terapia mrożenia brodawek nie przyniosła rezultatu, ja zdecydowałem się na to samo. Mam zaufanie do mojego Cryopena. Już wiele brodawek udało mi się dzięki temu usunąć. Po oczyszczeniu skóry z białego nalotu i zrogowaciałej skóry przystąpiłem do wymrażania. Wymrażałem od razu brodawki na wszystkich trzech pacach. Po tej czynności zakropiłem wyciągiem propolisowym, a po wchłonięciu się tych kilku kropelek posmarowałem balsamem propolisowym. Pacjentka zakupiła u mnie te preparaty, żeby sama mogła stosować je w domu. Zdając się na właściwości lecznicze propolisu od firmy Remmeles, zaproponowałem zakrapianie + smarowanie 1 raz dziennie. Na następną wizytę umówiłem się za dwa tygodnie.

Po dwóch tygodniach efekt mojej terapii był znikomy, raczej niezauważalny. Cóż, nie dałem za wygraną. Kontynuowałem dalej swoją koncepcję powtarzając dokładne to samo. Z jedną tylko różnicą – pielęgnacja preparatami propolisowymi miała odbywać się przez pierwszy tydzień dwa razy dziennie, a w drugim tygodniu tylko raz dziennie.

Kolejna wizyta po dwóch tygodniach nie przynosi takich rezultatów jak się tego spodziewałem. Być może sam chciałbym, żeby pacjentka nie traciła cierpliwości. Ostatnio usuwanie brodawek u innych pacjentów szło w miarę szybko, a obraz po jednym czy drugim zabiegu był już inny, lepszy od poprzedniego. Liczyłem, że i tym razem będzie łatwo. No dobrze, ale kto powiedział, że będzie łatwo – nikt. Wiadomo przecież, że eliminacja brodawczaka nie należy do łatwych. Przeciwnie, to czasem żmudny i długotrwały proces leczenia. Są też różne metody usuwania brodawek znane w podologii. Ja zostaję dalej przy swoim – CryoPen, Propolis Losung i balsam propolisowy Remmeles.

Kolejna wizyta i nic. Ciągle podobny obraz. Może jednak ciut lepszy niż ostatnio. Powtarzam czynności i stosowanie propolisów. Po kolejnych dwóch tygodniach (4 wizyta) widzę zmiany, dobre zmiany. Skóra zaczyna się odbudowywać, a brodawki są wyraźnie mniejsze. Nie ustaję, domagam się od mojej koncepcji całkowitego wyleczenia. Powtarzamy to co było dotychczas i umawiam się z pacjentką za kolejne dwa tygodnie.

stopa-po-usuwaniu-brodawekZakończenie usuwania brodawek

Piąta wizyta wreszcie odsłoniła to czego oczekiwałem, i to z naddatkiem. Tym razem wystarczyło podważyć naskórek, lekko pociągnąć i JEST !!! chciało się wtedy krzyknąć. Brodawki odpadły – uf, nareszcie.

ani-sladu-po-brodawkachNa palcach nie ma już brodawek

Przypadek ten był dla mnie ważny i ciekawy, bo jak do tej pory nie spotkałem się z tak uporczywymi brodawkami. Można powiedzieć, że był to dobry, wytrzymały przeciwnik, który poległ na polu walki. Wspólnie z moją pacjentką pokonaliśmy go, dzięki cierpliwości i oczywiście dzięki skuteczności zastosowanej metody i preparatów.

Chociaż można było zastosować jeszcze inne metody usunięcia tych olbrzymich brodawek, to osobiście uważam, że ten przypadek i tak skończył się dość szybko. Najważniejsze, że pacjentka odeszła zadowolona i że sprostałem kolejnemu wyzwaniu. Ciesząc się z tego sukcesu, chętnie dzielę się z moimi czytelnikami tą relacją, zostawiając im chwilkę namysłu, a przede wszystkim optymizmu. Warto być cierpliwym, bo to m.in. droga do sukcesu.

Gabinet Podologiczny, Jan Cyrulik
Żory
www.gabinet.podologiczny.pl

jan cyrulik